Archiwum 04 grudnia 2004


gru 04 2004 cos beznadziejnego... ale napisalam.. wiec......
Komentarze: 2

zima...

za oknem bialy puch

sciele sie po swiecie niczym duch

konczy istnien wielu zycie

by na wiosne znow rozpoczac ich bycie...

zima...

prage  w niej cierpienia zatopic

wszystkie swoje smutki nia skropic

by zamarzly problemy na chwile

by latwiej bylo mam przejsc mile...

zima...

nadchodzi bez ostrzezenia

na swej drodze nie zostawi zywego kozenia...

i co jest z tego??

czy mozna powiedziec o niej cos dobrego??.....

pominienta : :